Marta Zawiślańska: „Odnalazłam już swój styl i nie chcę go zmieniać”

Marta Zawiślańska: „Odnalazłam już swój styl i nie chcę go zmieniać”

Na co dzień dba o włosy najpopularniejszych gwiazd w tym kraju. Jest mistrzem koloryzacji, ale zna się również na modzie oraz trendach. Marta Zawiślańska, bo to o niej właśnie mowa, ma świetny gust i bezbłędne wyczucie stylu, czym dzieli się z szerszym gronem odbiorców za pośrednictwem Instagrama. Na jej profilu (@da_midays) regularnie pojawiają się nowe – dopracowane pod każdym względem zdjęcia i aż trudno uwierzyć w to, że powstają dosłownie w kilkanaście minut.

Zapytałam Martę między innymi o jej ulubione trendy i modowe marzenia. Dowiedziałam się również, w co najczęściej (lub najchętniej) ubiera się do pracy oraz jak wygląda jej aktualna lista zakupów. Zapraszam na kolejny wywiad z cyklu Buty czy torebki?.

Czy zgadzasz się z tym, że żadna stylizacja nie będzie kompletna bez odpowiednio dobranej fryzury?

W pewnym stopniu tak, aczkolwiek teraz bardzo modna jest naturalność. Włosy można po prostu rozpuścić, związać w zwykły kucyk lub kok i wyglądać świetnie. Tak jest przede wszystkim w Paryżu, liczy się naturalność – Francuzki nie przywiązują uwagi do wyszukanych fryzur.

O tym pisze też Natalia Hołownia w swojej książkach “Jak być Paryżanką w Polsce”…

Tak, Natalia często mówi (i pisze) o paryskiej naturalności. I rzeczywiście coś w tym jest. We Francji na próżno szukać sztucznych rzęs, botoksu, a nawet farbowanych włosów. To trochę inny świat.

 

fot. Aleksandra Skóra

 

Na co dzień czeszesz najpopularniejsze gwiazdy w tym kraju. Do grona Twoich klientek należą również blogerki. Czy ich styl inspiruje Cię w pewnym stopniu?

Czasem rzeczywiście się nimi inspiruję, ale nie zapominajmy, że każda z moich klientek jest inna. Są w różnym wieku, każda ma swój gust. Prawdziwą fashionistką jest Joanna Horodyńska, ona ma świetny styl, ale często zakłada rzeczy, w których tylko ona może wyglądać dobrze. Lubię też styl Jessy Mercedes – jest bardzo prosty i luźny. Chyba najbardziej do mnie pasuje.

Jednak ja nie przykładam specjalnej uwagi do stylu i trendów. Wiem w czym wyglądam i czuję się dobrze, a których rzeczy zdecydowanie nie powinnam na siebie zakładać (bo na przykład nie pasują do mojej figury). Jest wiele modnych rzeczy, których bym na siebie nie założyła.

To w takim razie skąd czerpiesz modowe inspiracje?

Na bieżąco obserwuję to, co dzieje się w świecie mody, chętnie oglądam relacje z pokazów podczas fashion weeków. Lubię to, ale nie mam czasu na analizowanie najnowszych trendów. Inspiracje czerpię również z Instagrama. Jednak wydaje mi się, że odnalazłam już swój styl i nie chcę go zmieniać, nie czuję takiej potrzeby – jestem na to za stara. Niektórych rzeczy nie wypada mi też ubrać. Na co dzień nie noszę sukienek, czy spódniczek z falbanami – wyglądam w nich niepoważnie.

Codziennie spędzasz długie godziny w atelier. Co zakładasz do pracy, żeby czuć się komfortowo?

W atelier rzeczywiście spędzam mnóstwo czasu – jestem tam od poniedziałku do soboty, od rana do wieczora. W pracy zawsze jestem ubrana w t-shirt i jeansy. Nie stroję się, bo muszę czuć się komfortowo, nic nie może ograniczać moich ruchów. Poza tym, na co dzień pracuję z farbami – gdybym założyła na siebie coś bardziej wyszukanego, to z całą pewnością wszystko pobrudziłoby się podczas koloryzacji.

 

fot. Aleksandra Skóra

 

Który z obecnie panujących trendów jest Twoim ulubionym i zostanie z Tobą na dłużej?

Zdecydowanie męskie marynarki, które często pożyczam od swojego męża. One były w mojej szafie, są i na pewno będą. Lubię je nosić, bo mam bardzo wąskie ramiona i zawsze staram się je poszerzyć. Właśnie dlatego wybieram rzeczy zaopatrzone w poduszki, albo te o męskich krojach. T-shirty do pracy również kupuję na dziale męskim. Ich fason bardziej mi odpowiada.

Masz jakieś modowe marzenie?

Mam wiele modowych marzeń! Moja lista zakupów na nadchodzący sezon jest już gotowa. Aktualnie poluję na akcesoria Chanel, a dokładnie na kapelusz i klapki tej marki. Upatrzyłam też kilka looków u Balenciaga. Do tego szukam fajnych jeansów – jestem absolutną denim maniaczką! Kupuję dużo, ale raczej podczas wyprzedaży. Kiedyś udało mi się upolować torebkę Vetements w mega korzystnej cenie. Skórę Acne też dostałam 70% taniej!

Można powiedzieć, że jesteś prawdziwą królową wyprzedaży!

Dokładnie tak! Umiem dobrze zaplanować swoje zakupy.

Buty czy torebki?

Absolutnie buty! Uwielbiam buty i wciąż kupuję nowe modele. Aktualnie poluję na sandałki The Row, ale wiecznie są niedostępne. Z torebkami jest inaczej – mam ich zaledwie kilka, do tego wszystkie w rozmiarze XXS. Dzisiaj mam przy sobie swoją największą torebkę, klasyk od Chanel. Ta torebka mieści wszystko, czego potrzebuję: karty, klucze, szminkę, drobne pieniądze.

fot. Aleksandra Skóra

 

Wracając do butów, regularnie je kupuję, ale też sprzedaję pary, w których już nie chodzę. Dzięki temu oszczędzam pieniądze na nowe ubrania i dodatki. Warto wspomnieć, że mam dwójkę dzieci, o których też muszę pamiętać planując swój budżet.

Twoje córki też interesują się modą?

Niekoniecznie i przyznam szczerze, że nieco mnie to cieszy. Moja młodsza córka ma dopiero półtora roku, więc za wcześnie, żeby mówić o jej zainteresowaniach. Natomiast Pola ma prawie dziewięć lat i owszem, lubi dostawać nowe ubrania i dodatki. Najbardziej cieszy się, gdy kupuję jej sportowe buty, ponieważ gra w tenisa i to jest jej prawdziwa pasja.

Czyli Pola też należy do teamu buty?

Zdecydowanie tak! Ma więcej butów ode mnie!



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *