Bovska: “Moda ma uzupełnić naszą osobowość i pomóc wyrazić nasze codzienne uczucia, ma być przyjacielem”

Bovska: “Moda ma uzupełnić naszą osobowość i pomóc wyrazić nasze codzienne uczucia, ma być przyjacielem”

Bovska to jedna z najbardziej lubianych i cenionych obecnie piosenkarek polskiej sceny muzycznej. Zachwyca (czasem również zaskakuje) swoją muzyką, a także strojem. Na scenie jest kolorowa i wyrazista, szokuje formami, a jaka jest na co dzień? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej. Dowiecie się również, które marki Magda Grabowska-Wacławek lubi najbardziej, czym jest dla niej moda oraz (oczywiście!) do jakiego teamu należy – buty czy torebki?

Czy kostium odgrywa ważną rolę podczas koncertu?

Myślę, że odgrywa bardzo ważną rolę. Jest on pewnego rodzaju odzwierciedleniem wizualnym tego, o czym śpiewam. Musi kojarzyć się z płytą. Ważne też aby był wygodny, dobrze wyglądał w ruchu i w pewnym sensie współpracował z sylwetką. Bardzo dużo ruszam się na scenie, dlatego czasem ciężko jest uszyć kostium, który spełnia wszystkie te funkcje. Poza tym, na scenach, gdzie nie można pozwolić sobie na okazałe scenografie, czy na festiwalach, podczas których koncerty odbywają się w ciągu dnia, to właśnie kostium jest elementem ubarwiającym występ.

Wielu artystów twierdzi, że nie można, a przynajmniej nie powinno zakładać się kilka razy tej samej scenicznej stylizacji. Jestem ciekawa, co Ty o tym myślisz?

Mam odmienne zdanie na ten temat. Oczywiście, są w Polsce artystki, które występują w czymś tylko raz i to jest właśnie ich styl, ale w moim przypadku byłoby to dość trudne. Wszystkie kostiumy są szyte na miarę – specjalnie dla mnie, są oryginalne, często odjechane – szkoda byłoby szyć je tylko na jeden koncert. Myślę, że najfajniej jest stworzyć strój dedykowany konkretnej trasie koncertowej i wykorzystać go jak najbardziej się da. To pewnego rodzaju pułapka, że na pokazy mody, premiery, czy eventy ubieramy rzeczy, których już nigdy na siebie nie włożymy. Rozmawiałam o tym kiedyś z Ulą Dudziak, która jest podobnego zdania co ja.  Sądzę, że to zupełnie bez sensu i że same robimy sobie krzywdę.

Nie zwracałam na to wcześniej uwagi, ale rzeczywiście: jeżeli dedykujemy jeden kostium danej trasie, to całość staje się mega przemyślana i spójna…

No właśnie. Można mieć jeden lub dwa i mieszać je ze sobą. W moim odczuciu to jest lepsze – spójne i ciekawe.

fot. Aleksandra Skóra

 

Bovska na scenie jest bardzo błyszcząca, kolorowa i wyrazista. A jaka jest prywatnie? Co najchętniej zakłada na co dzień Magda?

Moja szafa zmieniła się odkąd Bovska zaczęła intensywnie koncertować. Zaraziła Magdę kolorami. Często zakładam czarne ubrania, ale dobieram do nich kolorowe elementy. Tak jest zwłaszcza zimą, dobrze mnie to nastraja. Dobrze też czuje się w beżach i błękitach. Do twarzy mi w różowym.  Latem wolę ubierać się w jaśniejsze, pastelowe rzeczy. Lubię eksperymentować z formą, ale mimo to w mojej szafie znajduje się najwięcej klasycznych krojów. Uważam, że to się najlepiej sprawdza na co dzień.

Uważam, że tworząc czarną bazę i jedynie uzupełniając ją kolorowymi dodatkami, czy rzucającą się w oczy biżuterią, nasza szafa staje się ponadczasowa, uniwersalna i praktyczna.

Tak, to bardzo ważne. Istotne jest również inwestowanie w jakość naszych ubrań i dodatków. A potem dbanie o nie.

A nie w ilość, prawda?

Prawda i to jest strasznie trudne, bo jakość często dużo kosztuje. Jednak nawet akcesoria potrafią zmienić całą stylizację, dodają jej ekstrawagancji. Może dzisiaj tego nie widać, ale lubię ubierać się w gamach kolorystycznych, bez kontrastów – wtedy lepiej się czuję. Lubię się też zmieniać, na przykład jednego dnia ubrać się na czarno i jedynie dołożyć do tego kolorową marynarkę, a następnego założyć jasną, romantyczną sukienkę i kozaki. Częściej jednak wybieram wygodne obuwie sportowe, bo dużo poruszam się po mieście.

fot. Aleksandra Skóra

 

Jesteś artystką (piosenkarką i ilustratorką), a to znaczy, że wyrażasz się poprzez sztukę. Żyjesz sztuką. Czy uważasz, że moda to także dobry sposób na wyrażenie siebie?

Myślę, że to świetny sposób na wyrażenie siebie. Wiele osób po prostu tego potrzebuje, jednak bliższe jest mi stwierdzenie, że moda ma uzupełnić naszą osobowość i pomóc wyrazić nasze codzienne uczucia, ma być przyjacielem. Ważne jest to aby czuć się dobrze w tym, co na siebie zakładamy. Jeżeli czujemy się w czymś komfortowo, to automatycznie lepiej w tym wyglądamy.

Jakie marki najbardziej lubisz?

Marki, które w pewien sposób mnie inspirują, to na pewno Acne, CélineKenzo czy Chanel – lubię ich historie. Uwielbiam też markę Delpozo – niesamowicie inspirujący brand. Śledzę ich losy i chętnie oglądam relacje z pokazów mody. Na co dzień wybieram często polskie ubrania i myślę że to ważne, aby je wspierać. Do moich ulubionych polskich marek z pewnością zaliczają się Kopi (prywatnie przyjaźnimy się, ale kocham jej biżuterię), The Odderside, czyli minimalizm, prostota i dobra jakość. Cenię też t-shirty od Momu oraz ich unikatowe hafty, torebki Molehill, czy Kas Kryst. Zachwyca mnie także to, co projektuje Vasina. Jej wyczucie formy i koloru. Sama także czasem szyje sobie ubrania – wtedy u Karoliny Miko, lub wyszukuję w butikach z rzeczami vintage.

fot. Aleksandra Skóra

 

Mówisz, że regularnie oglądasz pokazy mody, znasz wiele marek. Można więc powiedzieć, że interesujesz się modą, prawda?

Można tak powiedzieć. Interesuję się modą. Jest to forma sztuki bardzo bliska człowiekowi i jego potrzebom. Ciekawie jest obserwować trendy i pomysły topowych projektantów.

Moje ubranie musi spełniać wiele funkcji. Lubię dobrze się czuć w tym co noszę. Do tego cały czas się zmieniam i właśnie dlatego wciąż szukam ubrań, w których wyglądam dobrze, ale też czuję się komfortowo. Można powiedzieć że to proces powtarzający się w nieskończoność, choć ostatnio próbuję się ograniczać i stawiać na wysokiej jakości klasykę. Jednak lubię się bawić modą, muszę przyznać że mam dużo ubrań i dodatków. Regularnie staram się robić porządki w szafie i oddaję swoje rzeczy potrzebującym.

To dość ekologiczne i modne teraz podejście do mody…

Tak, to prawda. Ostatnio Karolina Miko, która szyje moje kostiumy, zaprosiła mnie do akcji #ShareTheDress, która polega na wynajmowaniu swoich ubrań. Część dochodu z wypożyczenia zostaje przekazana fundacji Kosmos dla Dziewczynek. Bardzo podoba mi się ten pomysł.

Kobiety dzielą się na te, które wolą torebki oraz te, które zrobią wszystko dla kolejnej pary butów. Do którego teamu Ty należysz?

Zdecydowanie należę do teamu buty! Buty są wspaniałe. Niezależnie od tego, czy przytyjemy, czy schudniemy, to one zawsze będą pasować. Buty potrafią zmienić każdą stylizację. Mam sporo par, w tym kilka złotych, bo lubię występować właśnie w złotych butach. Swoje ulubione – marki Céline – kupiłam w TK Maxx po jakiejś hiper przecenie za nieduże pieniądze. Czekały tam na moją stopę.



1 thought on “Bovska: “Moda ma uzupełnić naszą osobowość i pomóc wyrazić nasze codzienne uczucia, ma być przyjacielem””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *